Strona główna

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Pielę ośnieżone grządki. Essence Guerilla Gardening

Dzisiaj pierwszy kwietnia (niestety, piszę tak jak Miodek przykazał, nie jak Kamila), jednak mam nadzieję, że to, co za chwilę zobaczycie nie jest żartem (Trolling level: Master), bo limitka jest naprawdę sensowna. Co prawda nie przebije Blossoms etc., nawet w wersji okrojonej, ale trudno będzie kiedykolwiek zrobić coś lepszego na wiosnę (choć, wiadomo, trzymam kciuki za creative team Essence). Ta propozycja będzie idealna dla osób lubiących kolory ziemi i czyste, wyraźne barwy. Wiecie, ziemia, kwiaty, taka sytuacja. Ja tam wolę pastele, ale jak się nie ma, co się lubi... to przynajmniej można popatrzeć. Do czego Was serdecznie zapraszam :).

Guerilla Gardening

Eyeshadows | Cienie
01 Garden up! 02 My piece of land 03 Plant the planet

Eyebrow mascara | Tusz do brwi

01 Garden girls 02 My piece of land

Lip cream | Pomadki w kremie
01 Mission flower 02 Floral glam

Cream to powder blush | Róż w kremie zamieniający się w puder
01 Mission flower 02 Floral glam


Nail polishes | Lakiery do paznokci
01 I'm the moss 02 Plant the planet 03 Mission flower 04 Floral glam



Nail effect powder | Puszek do paznokci
01 I'm the moss 02 Mission flower

Nail art multi effect brush | Pędzel do zdobienia paznokci



Hair tie | gumki do wlosow


Nie ma tu w zasadzie rzeczy, które musiałabym mieć, bo inaczej skonam z rozpaczy. Cienie są bardzo w moim typie (brąz+beż), jednak mam takich na pęczki. Zieleń za to wygląda kusząco, soczyście, acz nie neonowo, zarówno jeżeli chodzi o cień, jak i lakier (niestety reszta jest przeciętna). Tusze do brwi zawsze się przydają, fajnie, że wypuścili je w dwóch kolorach. Wielka szkoda, że do pomadek w kremie i róży wybrali tak jednoznaczne, ostre kolory. Nie mam nic przeciwko zdecydowanym barwom, niemniej w stałej ofercie brak mi jakiegoś pośredniego koloru, np. koralu (ćwiczymy wymowę!), a limitki zamiast urozmaicać, pogłębiają ten podział. Jaśniejszy lip cream może dawać taki efekt, jak moja wariacja ze Smooth Berry, czyli w moim przypadku nie do końca udana kombinacja zimne tony + ciepły typ urody. Puszki do zdobienia paznokci to kolejny świetny pomysł, niestety dla mnie kolorystyczna porażka. O opasce nie wspomnę, po prostu czuję jak nieznośnie się starzeję.
Ogólnie zapowiedź limitki podsumowałabym jako połączenie ciekawych produktów i niezbyt interesujących kolorów. Czy tylko mi do przyszło na myśl?

7 komentarzy:

  1. Ooo sprężynkowe gumki, mam takie i bardzo lubię, nie plączą, ani nie wyrywają włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie kupiłabym ten puszek, jeśli byłby w innych kolorach..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym się skusiła na żel do brwi

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolory dają po oczach :)
    o ile taka limitka w ogóle zaistnieje i to w Polsce i uda mi się go upolować to na pewno kupię puszek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Róże, pomadki i różowy lakier wpadły mi w oko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten pędzel do zdobienia paznokci jest świetny! Widziałam efekt na filmikach i zachwycił mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...